Decyzja ministra infrastruktury z 31 lipca ubiegłego roku była prawidłowa – tak orzekł dzisiaj Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Oznacza to, że nie było żadnych nieprawidłowości w przekazaniu wejherowskiego stadionu klubowi Gryf. Inne zdanie miały władze Wejherowa, które do rozwiązania sporu wynajęły kancelarię prawną z Sopotu i wydały na nią – z publicznych pieniędzy – co najmniej kilkadziesiąt tysięcy zł. - Jestem usatysfakcjonowany – powiedział "Expressowi" Rafał Szlas, prezes klubu Gryf. - Sąd oddalił skargę gminy nie dopatrując się podstaw do jej uwzględnienia – powiedziała nam Joanna Kube, sędzia WSA w Warszawie. - Decyzja, która została podjęta w sprawie przekazania stadionu na 99 lat na rzecz Międzyzakładowego Miejskiego Klubu Sportowego Gryf, nie narusza prawa.







